10 lipca 2015

Złotousta Ewa

Pod moim poprzednim testem zauważyłam żywą dyskusję (co mnie cieszy) oraz dawno nie widzianych gości. Celus, Kira witam z powrotem po długiej przerwie! Ja mam tradycyjnie mało czasu. Terminy, czy jak tutaj mawiają D Days, bywają zabójcze, nieuchronne i zawsze przychodzą za wcześnie. Zazwyczaj się wyrabiamy, ale za pięć dwunasta, co bywa denerwujące. 

Kolega przesłał mi ten oto link [1]: Złote słowa premier Kopacz naprawdę potrafią powalić na kolana i rozśmieszyć. Sama nie wiem czy śmiać się czy raczej płakać kiedy premier rządu dużego państwa Europy zaczepia turystów czy proponuje ministrom kupno loda. Chyba nie muszę nikomu tłumaczyć co znaczy "zrobić loda" i dlaczego zabrzmiało to podobnie. Nie wiem też co Ewa Kopacz pragnęła osiągnąć zaczepiając ludzi w pociągu (nad którym leciał samolot). Definicja taniego i przyjaznego państwa a'la PO to zbyt skomplikowana sprawa, przynajmniej kiedy wyłączy się TVN.


A'propos pechowej pani premier. Znalazłam niedawno w sieci kanał z filmami historycznymi. Autor przestawia znane i mniej znane postacie w humorystyczny i nieformalny sposób. Nie mam z tym problemu, a film polecam obejrzeć. Zwłaszcza sposób w jaki autor podsumował Ewę Kopacz. 


Kanał znalazłam przez przypadek, kiedy szukałam czegoś po polsku.

[1] http://niezalezna.pl/68638-opalasz-sie-dzis-na-plazy-dekolt-poparzy-czuje-nowy-kultowy-tekst-ewy-kopacz

4 lipca 2015

Miłujący Allah a ochrona rynku


Jak wspomniałam w komentarzu Jugglerowi na jednej z licznych parad równości w Toronto, padły ciekawe hasła. Uprzedzając pytania w żaden sposób nie ciągnęło mnie na podobne imprezy, ale mieszkając w centrum miasta mimowolnie ogląda się wszelkie bałagan i zamieszanie po wyjściu z domu. Niejako główna parada miała miejsce w zeszłą niedzielę, kiedy to jak na złość zaczęło lać jak z cebra i zrobiło się zimno (~17 stopni). Przetrzebiło to solidnie publiczkę, dzięki czemu nie było kompletnego paraliżu całej okolicy. 

Na samym czole parady szli policjanci a za nimi zaiste ciekawa grupa (nie przebierańcy z pierzastymi ogonami). Uśmiechnięci i brodaci wyznawcy religii „miłości” z transparentami typu „Allah kocha różnorodność” czy „Allah uznaje równość”. Szli spokojni i nijak nie niepokojeni przez współbraci w wierze. Nie, nie dlatego żeby islamiści się naraz ucywilizowali, ale na dziesięciu demonstrantów przypadało piętnastu policjantów a kanadyjska policja nie cacka się z wszelkimi kozakami. Oczywiście niewykluczone, że po wesołym przejściu po skąpanej deszczem ulice brodaci piewcy równości dostali łomot od sąsiadów. O tym jednak cicho sza, bowiem polityczna poprawność nie pozwala wprost nazwać bandziora bandziorem. A tymczasem to wedle islamu a nie rzekomo opresyjnego katolicyzmu na homoseksualizm idzie się do więzienia lub nawet gorzej.
 (na zdjęciu sprawca strzelaniny w Ottawie, a jakże wyznający religię "miłości": https://en.wikipedia.org/wiki/2014_shootings_at_Parliament_Hill,_Ottawa)

30 czerwca 2015

Jak trwoga, to do cudzoziemca



Premier (nie będę tutaj kaleczyć polszczyzny formami żeńskimi, po prostu zęby bolą a urząd ważny) Kopacz ruszyła w Polskę koleją. Postanowiła pobyć bliżej ludu i z ludem porozmawiać, zaś pikujące w dół notowania Partii Ośmiorniczek nie mają z tym nic wspólnego.  Na Dworcu Centralnym w Warszawie miał miejsce pierwszy akt przedstawienia, w którym wzięli udział przypadkowi turyści z Montrealu. Kiedy obejrzałam w Internecie ów żenujący występ pomyślałam, że musieli przeżyć niemały szok kulturowy, niekoniecznie przyjemny moim zdaniem. 

24 czerwca 2015

Szydło z worka, czyli każdy wybór jest zły


Jarosław Kaczyński uznał, że pani Beata Szydło powinna być kandydatką PiS na premiera. Mam mieszanie uczucia jeśli chodzi o ocenę owego wyboru. Z jednej strony zawsze jestem sceptyczna w przypadku kiedy szef partii typuje kogoś innego na premiera. Przypomina mi się od razu przypadek Jerzego Buzka i Mariana Krzaklewskiego (pamięta go ktoś jeszcze?) czy bardziej świeży Kazimierza Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego. „Piękny” Kazio kojarzy się głównie z przeżywaniem kryzysu wieku średniego na oczach całej Polski i porzucenia żony na rzecz młodej dziewczyny. Potem słuch o nim zaginął (nie wiem co tam na plotkarskich portalach) co właściwie można uznać za zaletę. Co prawda premiera Ewa jest prawdopodobnie sterowana z Brukseli (lub Berlina, skoro nie umie przejść prosto po dywanie), ale argument że w Afryce biją murzynów działa do pewnego momentu. Szef zwycięskiej partii do naturalny kandydat na premiera, ale z drugiej strony Jarosławowi Kaczyńskiemu dorobiono taką „gębę”, że zwyczajne rozwiązania mogą nie wystarczyć. Dlatego być może danie kogoś młodego i nieobciążonego ma swoje zalety?

17 czerwca 2015

Czekolada dla serca


Uwielbiam czekoladę (a kto nie lubi??), najbardziej mleczną z orzechami lub migdałami. Biała jest dla mnie za słodka (co za zaletę bo ciężko zjeść więcej niż kilka kostek) a gorzkiej nie cierpię (ponoć zdrowa, ale niedobra). Jeśli podobnie jak ja uwielbiacie słodką przekąskę,  mam dla was  dobrą wiadomość.
Na łamach czasopisma Heart (IF=6.023) opublikowano artykuł wskazujący na pozytywną korelacją między spożyciem czekolady a ryzykiem zawału serca oraz chorób układu krążenia. Wedle uczonych z Uniwersytetu w Manchesterze oraz Cambridge regularne spożywanie czekolady potrafi naprawdę wspomóc i chronić nasze serce.