Pokazywanie postów oznaczonych etykietą euro 2012. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą euro 2012. Pokaż wszystkie posty

Klątwa

Z tą budową drugiej linii metra w Warszawie to naprawdę idzie kiepsko. Jak nie ciek wodny, to osuwisko. Aż strach prorokować, co będzie dalej. Jakbym była przesądna to bym powiedziała, że jak nic klątwa. Oczywiście klątwę rzucił PiS, kto by inny zawinił, aby zdyskredytować Hannę Gronkiewicz-Waltz. Ale na poważnie nie ma nic śmiesznego w tym, że w stolicy europejskiego kraju zapada się główna ulica stolicy. Mam nadzieję,  że mieszkańcy, którzy zostali ewakuowani wkrótce wrócą do swoich domów a same budynki nie uległy uszkodzeniu. Bo dobrze to nie wyglądało. Chociaż media mainstreamu uspokajają, ja nie wiem czy osuwisko jest opanowane, zwłaszcza, że na terenie Warszawy występują kurzawki i kto wie do czego się dokopią budowniczy?

A gdzie w tym momencie była pani prezydent? Czy przynosiła ewakuowanym ciepłą herbatę? A czy minister zdrowia pobiegł do protestujących pielęgniarek z termosem i kocami, jak ongi Ewa Kopacz za czasów PiS? Wiem, wiem zadaję głupie pytania.  Zamiast tego wklejam co lepsze komentarze, na temat wydarzeń:

„Andrzej Duda: Warszawa zapada się pod ziemię... ze wstydu za HGW. Czas na zmianę.
Konrad Piasecki: A gdyby ktoś czekał na głos pani prezydent w sprawie metro-osuwiska to ich rozczaruję - wyjechała za granicę.
G. Kostrzewa-Zorbas: Gdzie byłby w takiej sytuacji burmistrz Nowego Jorku Michael Bloomberg? Wśród ewakuowanych mieszkańców, pytając co może dla nich zrobić.
Jarosław Kuźniar: Stołeczny ratusz przyznaje, że przed budową III linii metra dobrze się zastanowią nad podwodnym systemem na wzór wenecki
Stanisław Janecki: Wszystkim narzekającym na korki w Warszawie HGW i ratusz proponują przedzieranie się kanałami.
Łukasz Warzecha: W Warszawie dziura w centrum, na A2 wciąż jeden pas... Nie ma jak uciekać.
Mikołaj Wójcik: Hasło wyborcze HGW na następną kampanię: "By żyło się lepiej! Gorzej już nie może".
Stanisław Janecki: Ciekawe, kto teraz przyjmie od HGW kapitulację Warszawy? Może żyje jakiś potomek Ericha von dem Bach-Zelewskiego?
”*

No jak nic kurcze klątwa z tą Polską w budowie. Co chwila jacyś malkontenci domagają się zapłaty za pracę na budowie autostrad, autostrady w remoncie, zamiast nowych dróg mamy fotoradary. Ale nie bądźmy wredni, może to wszystko zbieg okoliczności? Przecież każdemu się może zdarzyć błąd, prawda? Nie ma ludzi doskonałych. Tylko czy nie za dużo tych pomyłek? Raz, czy dwa można zaliczyć wpadkę, ale ile razy? Dlaczego tylko u nas stadiony są tak drogie? Dlaczego tylko u nas miasta-gospodarze na euro zadłużają się na prawie 70% i potem trzeba oszczędzać na transporcie publicznym, inwestycjach, bo nikt nie potrafił realnie ocenić kosztów i zysków.

Nie, nie zamierzam za wszystko gremialnie oskarżać rządu. Nie jest winna jedna, czy dwie osoby, ale raczej system. System, w którym przetargi wygrywają „swoi” i firmy oferujące ceny poniżej kosztów. To system, gdzie w najważniejszych spółkach trafiają ludzie z nadania partyjnego bez choćby minimalnych kompetencji, bo nikt tego od nich nie wymaga. To system, w których sieć powiązań i łapówkarstwo nie pozwala na choćby minimalną konkurencję na zasadach wolnego rynku. Nie liczą się kompetencje, czy konkurencyjne warunki. Kiedy najlepsze kąski dostali swoi i dali robotę kumplom z założeniem „jakoś to będzie” prędzej czy później musiało dojść do niezłego łupnięcia. Skoro afera goniła aferę a nie wyciągano wniosków co miało się zmienić. Ja rozumiem, że przekręty są wszędzie, ale tylko u nas panuje całkowita bezkarność.  I zbieramy kolejne owoce. Szkoda tylko, że niczemu niewinni ludzie musieli opuścić swoje domy.

*(http://wsieci.rp.pl/artykul/891377,939510-Stanislaw-Janecki--Kto-teraz-przyjmie-od-HGW-kapitulacje-Warszawy-.html)

Kowal zawinił, cygana powieszą


Chyba każdy z nas, a przynajmniej większość, oglądała wczorajszy mecz. Ja, chociaż uważam, że igrzyska nam niepotrzebne też  zerknęłam. Z ciekawości, oto bowiem podobno mieliśmy szanse na wyjście z grupy. Cały wczorajszy dzień media odliczały sekundy do meczu, wyliczano co i jak. Określono, że mamy szansę, ze to moment historyczny i…. Czapa. Tradycyjnie czapa i żal. Nie jestem zapalonym kibicem, ale patrząc na wczorajsze wyczyny naszych aż mnie nosiło. Miałam wrażenie, że widzę bandę facetów biegających po boisku. Biegali szybko i sprawnie, ale niestety każdy w swoją stronę. A gdy każdy sobie rzepkę skrobie mecz wygrać ciężko. Czesi okazali się bardziej pozbierani, chociaż pięknej gry nie widziałam. Gdy jedna oferma pobije drugą ofermę, ta pierwsza nie przejdzie automatycznie do pierwszej ligi. Po prostu awansuje w hierarchii oferm.

W drugiej połowie meczu zaczęłam obserwować spotkanie w Warszawie. Na Greków przyjemniej było patrzeć. Oni przynajmniej ustawiali się w grupę by strzelać, by działać. Drużyna rosyjska grała prawie tak składnie jak nasza. Owszem bardziej niż nasi próbowali zaatakować i wbić Grekom bramkę, ale nie dali rady. Dwaj faworyci grupy wylecieli. Aż mnie skręca ze śmiechu.

Oto mainstream wychodził ze skóry by podgrzać atmosferę, Mucha chciała przenosić Rosjan, Lisek-Chytrusek wróżył wojnę polsko-rosyjską. Gdy kibole jednej i drugiej strony zaczęli nawalankę, do której nie potrzeba takowych zachęcać, postkolonialne kukiełki, zwane elitą poczęły przepraszać Rosjan. A tu jaja z niespodzianką! Reprezentacja Polski i Rosji paluje manatki i adieu Euro. Wczoraj żartowano, że Grecy mają duże szanse wyjść z grupy euro*, ale nie do ćwierćfinału Euro. No i kto teraz ma satysfakcję? Wojna polsko-rosyjska? Nie tym razem. Nie dość, że Rosjanie zrozumieli czym jest miesięcznika smoleńska, nie dość, że nie było większych spięć to jeszcze i my i oni skończyliśmy występ na mistrzostwach. A incydenty z kibolami? Tego się nie da uniknąć, ale jestem pewna, że PiJarowcy Donalda Tuska rozdmuchają sprawę.  Bo przecież ciągle trzeba dmuchać w gwizdek i szukać winnego. Wszędzie go szukać, tylko nie tam gdzie naprawdę jest. Podwykonawcy bankrutują, autostrady są „przejezdne” na słowo honoru a o pracę ciężko. Ale dobrze jest i koko koko euro spoko. Póki para jest z gwizdku, póty jest dobrze. A kto nie słucha elyt ten moher i malkontent.

Nie mam wątpliwości dlaczego nie wyszliśmy z grupy. Zawinił, no zgadnijcie Czytelnicy…. no oczywiście, że PiS i Kaczyński. Bo Kaczor stał za bramką i straszył piłkarzy. Bo Jan Tomaszewski swoimi wypowiedziami zniszczył ducha rywalizacji i wiarę w sercach sportowców. Czy to żart? Wątpię. Na pewno mainstream znajdzie sposób by odwrócić kota ogonem. Już teraz prawie wyczuwam nastrój żałoby, że podopieczni Franciszka Smudy, najnowszego Czarnego Luda, nie wyszli z grupy. Bo przecież chłopaki najlepsze na świecie są, tylko zestresowane, pogoda zła i w ogóle wszystko jakoś nie tak.
Nawiasem mówiąc zastanawia mnie jakie niekorzystne dla kraju i narodu postanowienia zostaną przepchnięte teraz przez Parlament i postanowione. Co się załatwi korzystając z genialnego odwrócenia publicznej uwagi, zwanego Euro 2012. Bo nie mam cienia wątpliwości, że taki dar od losu zostanie wykorzystany. Mistrzostwa nie oznaczają zawieszenia działalności państwa. A co zostanie zrobione za plecami opinii publicznej? Tego się pewnie dowiemy prędzej, niż później. I newsy niekocenie nam się spodobają.

 

(http://gfx.mmka.pl/newsph/416830/1094870.3.jpg)
*chodzi o strefę euro

Demonstracja chleba


Nie pisałam od jakiegoś czasu. Od tygodnia prawie nie włączam telewizji bo już mam dość. Mam dość eurowych reklam i tej ekscytacji igrzyskami. Igrzyskami na których jaśnie państwo władzunia bawi się z pieniędzy uczciwie pracujących podatników. Zaś strzyżone owieczki jeszcze klaszczą łapkami i cieszą, że są golone nieomal do skóry. Doprawdy przezabawne, chociaż raczej porażające.

Dzisiaj, w Poznaniu, o godzinie 14.00 ruszyła demonstracja chleba. Bardzo podoba mi się hasło „chleba zamiast igrzysk”. Chociaż nie do końca zgadzam się i identyfikuje ze środowiskami lewicowymi tutaj mają rację. Mamy, jako społeczeństwo, ważniejsze potrzeby niż niepotrzebne i przepłacone stadiony plus sześćset baniek za zawalenie terminów oddania i niedoróbki. Owszem bardzo dobrze, że powstały kilometry autostrad i nowe dworce. Szkoda tylko, że są ledwie „przejezdne”, zaś ledwie się skończą igrzyska, a może i wcześniej, trzeba będzie je budować od nowa by dało się po nich jeździć. Oczywiście za wyrób autostradopodobny z ledwie dwoma pasami w jedną stronę zapłacimy jak za full wypas sześciopasmowe. No, o ile jedna część jezdni nie będzie w ustawicznym remoncie. Bowiem wyjątkowo drogie trasy budowane są na łapu capu aby krewni i kumple kogo trzeba zarobili. (http://lewica24.pl/rubryka-satyryczna/817-ogolnopolska-demonstracja-chleba-zamiast-igrzysk.html)

Tego się już nie da wytrzymać. Człowiek nie może lodówki otworzyć by nie trafić na coś związanego z igrzyskami. Ludzie w telewizji podniecają się grą naszej reprezentacji jakby naprawdę miała cień szansy dojść do ćwierćfinału. Można wierzyć w szansę na dobre miejsce, można wierzyć w świętego Mikołaja i parę innych rzeczy. Można, ale czy trzeba? Oczywiście nie oglądanie telewizji i unikanie głównych portali ma swoje zalety. Zyskujemy czas na poczytanie książek, gazet, spokojnie przejrzeć kolekcję filmów. Wyciszyć się i wyłączyć. Oczywiście ciekawość tego co się dzieje na świecie nie pozwoli mi na długie wytrwanie z dala od informacji. Także tych z mainstreamu, jako, że trzeba znać oficjalną wersję prawdy.

Tenże mainstream bardzo przeżywał rzekomy polski antysemityzm i rasizm  wytknięty przez program w BBC. Oczywiście, że chuligańskie wybryki mają miejsce na polskich stadionach, podobnie jak wszędzie indziej na świecie. Ważne jednak by nie zapominać o skali. Żydzi nie mogą się czuć w Polsce bezpiecznie? Oczywiście w arabskiej dzielnicy w takiej Francji czy Wielkiej Brytanii mogą swobodnie spacerować z gwiazdą Dawida na koszulce. Nic złego ich nie spotka z rąk wyznawców „religii miłości” spod znaku Wiosny Ludów.  Nic a nic poza połamaniem kończyć, atakiem kwasem, zabiciem i paroma innymi miłymi akcentami. No, ale przecież oni bronią skarbów i wartości swej kultury, zaś Polacy to straszni antysemici. Do tego nietolerancyjni, bowiem jakoś nie podoba im się wizja rosyjskich kibiców z sierpami i młotami. Bo jak wiemy przecież sierp i młot to symbol miłości wujka Stalina, który wierzył w równość wszystkich ludzi. Przynajmniej gdy chodzi o równe szanse na wylądowanie w sanatorium o nazwie Gułag i wakacje na Syberii. Elyty rzecz jasne przyklasną oburzeniu, bowiem tak się nauczyli i basta.

Straszne zagrożenie stanowią ludzie chcący upamiętnić ofiary katastrofy Smoleńskiej, bowiem związani są z tymi strasznymi moherami i Kaczorami, a raczej Kaczorem. Jak nic wprowadzą straszny kaczyzm, czymkolwiek by nie był, oraz parę innych strasznych rzeczy jak terror okropnego Kościoła Katolickiego. Czymś, lub kimś, trzeba ludzi straszyć by nie policzyli kosztów tej imprezy dla władzy i działaczy PZPN, aby nie zapytali dlaczego na imprezie zarobi UEFA nie zaś miasta-gospodarze oraz Polska.  Nie mogą przecież zapytać za czyje pieniądze będą utrzymywane nieużyteczne stadiony, czemu autostrady są wciąż nieprzejezdne i czemu zamiast zysków mamy długi. Skuteczny straszak zdecydowanie może zapobiec niewygodnym pytaniom.

Dowciapnie

W szkole, kiedy chcieliśmy wyrazić swój śmiech przez łzy mówiliśmy dowciapnie. Nie dowcipnie, bo z czasem nie ma już z czego żartować, no przynajmniej nie tak do końca. Mamy niezły karnawał absurdu i tak się zastanawiam, kiedy nadejdzie przebudzenie i otrzeźwienie z solidnym kacem i obolałą wrażliwą częścią ciała.

Grecja śmieje i pokazuje Europie figę. Niemcy z Francuzami kombinują jak koń pod górę jakby tu rozpad strefy euro przyhamować. Oczywiście nie chodzi tutaj o żaden altruizm, ale ochronę interesów banków i uniknięcie efektu domina. Bo jak się posypie, to… Jeszcze niedawno mainstream chwalił pod niebiosa imć Zapatero, który walczył słusznie z ciemnotą i przy okazji ustawił Hiszpanię w niechlubnej kolejce do budki z napisem bankructwo. Bezrobocie szaleje, agencje ratingowe czaszkami straszą a ludzie, a ludzie ani myślą zaciskać pasa. Zbyt długo słyszeli, że powinni a wręcz należy im się życie ponad stan. Jeszcze dzisiaj w jednej z gazet czytałam radę w stylu: Nie masz na zagraniczne wakacje dla całej rodziny? Nie rezygnuj z niczego, ale weź kredyt! Nie obawiaj się, to tylko dziesięć minut! Przyznam, że skóra aż cierpnie. Co jest lekarstwem na zadłużanie się? Jeszcze więcej długów, co za głupota! Bo mi się należy i jestem tego warta! Szkoda tylko, że w tym wszystkim zapominamy o odsetkach i konieczności zapłaty. Niech się ludzie obrażają, ale kredyt na święta/wakacje/wesele to skrajna nieodpowiedzialność i bezdenna głupota. Nie masz pieniędzy by jechać na Majorkę? Wybierasz tańszą opcję. Trudno i darmo, od wakacji na wsi się nie umiera zaś bezpieczeństwo finansowe nie ma ceny.

Byłam kiedyś na wycieczce do Grecji. Przewodniczka, bodajże Oksana, tłumaczyła, że Grecy dostali ogromną pomoc z UE, ale wszystko przejedli. Taka mentalność i ciężko coś z tym zrobić. Teraz zaś nie utworzyli rządu, Francuzi wybrali socjalistę, który naobiecywał wszystkim  co tylko kto chciał. Kryzys odpuścił więc wracamy do nawyków, które sprowadziły na nas kłopoty? Kto żyje ponad stan skończy jako bankrut i nie pomogą zaklęcia inżynierii finansowej. Grecy zaś, jakby nigdy nic ani myślą cokolwiek zmieniać śmiejąc się w kułak z Europy. Mainstream zaś, broniący interesów szarego człowieka (czytać: instytucji finansowych) przedstawia skądinąd sympatyczny naród jako „czarnego Luda”. Niestety jeśli w Grecji dojdą do władzy partie przeciwne oszczędnością a kraj zostanie wyrzucony ze strefy euro nam wszystkim nie będzie do śmiechu.

Nieczęsto zdarza mi się zgodzić z Kazimierą Szczuką, ale w jej wypowiedzi dla Moniki Olejnik było ziarno prawdy. Co prawa ja bym nie nazwała euro samczą zabawą z piwem i seksem, ale nie mam cienia złudzeń, że seks biznes zarobi na tych igrzyskach. I pół biedy gdy panie oferujące takowe usługi nie będą do nich przymuszane. Pozostaje trzymać kciuki by hordy podpitych kibiców nie zdemolowali za bardzo miast-gospodarzy zaś ludzie mających nieszczęście mieszkać w Strefie Kibica jakoś przeżyli nocne balangi pod oknami.

 
(http://cdn20.se.smcloud.net/t/photos/thumbnails/168284/kazimiera_szczuka_640x360_crop_rozmiar-niestandardowy.jpg)

Na Narodowy sprowadzono super drogą trawę. Obyśmy więcej nie musieli finansować takich zakupów, bo naprawdę nas na to nie stać. Ministrowie mówią, że jesteśmy gotowi na Euro, chociaż nie ma szybkich kolei, wszystkich autostrad a z obietnicami wyszło jak zawsze. Polecam hymn na Euro 2012 autorstwa kabaretu Paka:

„Hymn kibiców EURO 2012
Cały stadion śpiewa z nami w zawodników strzelając racami
Kamieniami, petardami oraz wszystkim, co jest pod łapami
Sport to zdrowie, to rozrywka, a przed nami totalna zagrywka
Na trybunach unosi się  jedynie kurz,
Zwycięstwo jest nasze i już.
Cały stadion śpiewa z nami naparzając  policję pałami
Maczetami, łańcuchami i powyrywanymi krzesłami.
Lato  kiwa, Mucha  lata, a Kręcina  struga wariata
Po stadionie pozostał już jedynie kurz,
Zwycięstwo jest nasze i już.
Cały stadion z oczu znika, przegnaliśmy stąd przeciwnika
Kibic to jest symbol męstwa, bez dopingu nie ma zwycięstwa
Przecież ofsajd, to pułapka, więc z policji została już zdrapka
A po Euro zostaną prócz łupkowych złóż
Karaluchy, kibice i kurz. „
Do  posłuchania tutaj: http://www.youtube.com/watch?v=9o2t4McEs4g